Ostatnie podrygi lata, a ja jestem totalnie nie gotowa na to, aby żegnać się z letnimi stylizacjami. Gdybym mogła, przedłużyłabym je jak najdłużej. Późne lato to wyjątkowy czas, natura przygotowuje nas na nadejście jesieni, światło staje się bardziej złociste, dni coraz krótsze i chłodniejsze, jak poranki i wieczory. Ten magiczny okres przejściowy witam jeszcze w zwiewnych stylizacjach, które zawierają już jesienne akcenty.
Kolor ecru w połączeniu z czernią i lekkimi materiałami, takimi jak wiskoza oraz bawełna doskonale wpisuje się w aktualny klimat. W chłodne dni bez okrycia wierzchniego ani rusz, żakiet jest idealnym rozwiązaniem. Reszta część garderoby, czyli spódnica i bluzka w iście letnim wydaniu. Odkryte nogi i sandałki na obcasie jeszcze obowiązkowo, choć przyznam, że będzie mi tego bardzo brakowało, gdy lato przeminie.
Fot. tyrpinFotografia
spódnica - OCHNIK
bluzka - Moodo
żakiet - Stradivarius
torebka - Bonafora
sandały - CCC
















0 komentarzy
Prześlij komentarz