Ktoś kiedyś powiedział mi: "Rób tak, abyś w swojej pracy była najlepsza".. A ja nie czuję potrzeby być najlepszą, po prostu z nikim nie rywalizuję - to świetne i bardzo uwalniające podejście. Jedyną rywalką jaką mam, jestem ja sama - lepszą to mogę być wersją siebie od tej, kim byłam wczoraj. Uważam, że rywalizacja jest niezdrowa. Rezygnacja z ciągłego ścigania się z innymi jest dla mnie kluczem do wewnętrznego spokoju i autentycznego życia. Odpuszczam rywalizację. Dzięki temu zyskuję przestrzeń i skupiam się na własnych celach, własnym rozwoju, wartościach i tempie, które najlepiej mi odpowiadają, by zrobić coś lepiej, mądrzej. Nie muszę i nie chcę nikomu niczego udowadniać, wszystko co robię, to robię dla siebie i własnej satysfakcji. Nie porównuję się z innymi i cudzymi sukcesami. Zamiast traktować ludzi wokół jak rywali, wolę budować z nimi relacje oparte na dobrej współpracy i empatii. Swój sukces mierzę własnym rozwojem, a nie na tym czy jestem "lepsza" ...
7 września 2026
Stylizacja na ostatnie podrygi lata | Czarny żakiet w połączeniu z krótką wiskozową spódnicą
Ostatnie podrygi lata, a ja jestem totalnie nie gotowa na to, aby żegnać się z letnimi stylizacjami. Gdybym mogła, przedłużyłabym je jak najdłużej. Późne lato to wyjątkowy czas, natura przygotowuje nas na nadejście jesieni, światło staje się bardziej złociste, dni coraz krótsze i chłodniejsze, jak poranki i wieczory. Ten magiczny okres przejściowy witam jeszcze w zwiewnych stylizacjach, które zawierają już jesienne akcenty.
Kolor w stylizacjach ma ogromną moc, nawet najprostszy outfit potrafi odmienić i nadać charakteru, mowa tutaj szczególnie o dodatkach. To właśnie akcesoria sprawiają, że zwykła stylizacja w bazowych neutralnych kolorach staje się wyrazistym i przemyślanym outfitem - stanowią one serce stylizacji.
W zachodzie słońca jest coś magicznego, codzienny spektakl piękna natury nigdy mi się nie znudzi i nie przestanę się nim zachwycać. Jako romantyczna dusza, za każdym razem napawam się tym pięknem i totalnie odpływam, mogę tak siedzieć i patrzeć bez końca. Niebo mówi wtedy tysiącem kolorów, a ja celebruję ten majestat zachodu i jego związek z naturą. Warto wtedy zatrzymać się, usiąść i wyciszyć na moment, spojrzeć na otaczające nas piękno.





