Ktoś kiedyś powiedział mi: "Rób tak, abyś w swojej pracy była najlepsza".. A ja nie czuję potrzeby być najlepszą, po prostu z nikim nie rywalizuję - to świetne i bardzo uwalniające podejście. Jedyną rywalką jaką mam, jestem ja sama - lepszą to mogę być wersją siebie od tej, kim byłam wczoraj.
Uważam, że rywalizacja jest niezdrowa. Rezygnacja z ciągłego ścigania się z innymi jest dla mnie kluczem do wewnętrznego spokoju i autentycznego życia. Odpuszczam rywalizację. Dzięki temu zyskuję przestrzeń i skupiam się na własnych celach, własnym rozwoju, wartościach i tempie, które najlepiej mi odpowiadają, by zrobić coś lepiej, mądrzej.
Nie muszę i nie chcę nikomu niczego udowadniać, wszystko co robię, to robię dla siebie i własnej satysfakcji. Nie porównuję się z innymi i cudzymi sukcesami. Zamiast traktować ludzi wokół jak rywali, wolę budować z nimi relacje oparte na dobrej współpracy i empatii. Swój sukces mierzę własnym rozwojem, a nie na tym czy jestem "lepsza" od kogoś innego. Nie potrzebuję być idealna i dążyć do perfekcji, wystarczy, że jestem nieporównywalna.
Rywalizacja i zazdrość budzą negatywne emocje, bywa destrukcyjna. Niszczy przyjaźnie, dobre stosunki z ludźmi. Obniża samoocenę i prowadzi do przewlekłego stresu, do spadku motywacji i wyczerpuje psychicznie, pobudza zachowania nieetyczne:życie pod taką presją sprzyja oszustwom, manipulacji i agresji, bezwzględności, dominacji. Dla mnie najważniejsza jest pokora i budowanie własnej ścieżki rozwoju, bez konieczności poczucia się lepszą. Wolę pracować nad sobą, swoim charakterem, by stać się lepszym człowiekiem każdego dnia, niżeli z kimś rywalizować, chodzić z głową chmurach i zadartym nosem.
Dotyczy to zarówno życia prywatnego, jak i zawodowego. Sukces bliskiej osoby powinien stać się wzorem do naśladowania, inspiracji, a nie powodem do rywalizacji, pokazywania własnej wyższości i niszczenia kogoś. Ja wręcz przeciwnie, cieszę się czyimiś osiągnięciami, nie pielęgnuję w sobie poczucia rywalizowania, bycia lepszą od kogoś. A skromność, która mam w sobie nie jest poczuciem niskiej samooceny - znam smak bycia poniżaną przez takich ludzi i nie potrzebuję pokazywać, że jestem lepsza od kogoś. To mój system hierarchii wartości.




0 komentarzy
Prześlij komentarz