Każda z nas ma taki dzień, że stając rano przed szafą pełną ubrań, w głowie pojawia się myśl: "Nie mam się w co ubrać." Najlepszym rozwiązaniem jest zestawienie czerni i bieli, to zawsze udany i prosty sposób na udaną stylizację - najbardziej sprawdza się, gdy jestem spóźniona i potrzebuję szybko w coś się ubrać. Uniwersalny i ponadczasowy wybór na co dzień, do pracy, a także na oficjalne wyjścia niezależnie od pory roku.
Uwielbiam ten elegancki minimalizm. Czerń i biel zawsze będą ze sobą idealnie współgrać. Można dowolnie ze sobą mieszać proporcje i materiały, należy przy tym pamiętać, jakie kroje są aktualnie modne. Tutaj ta zasada dotyczy osób, które lubią bawić się modą i lubią ekstrawagancje. Ja natomiast jestem zwolenniczką ponadczasowej klasyk, stawiam na umiar i i zawsze w swojej szafie mam, to co nigdy nie wychodzi z mody. Czarny trencz jest nieśmiertelny w okryciu wierzchnim, podobnie jak trapezowa spódnica mini oraz biała bluzka z eleganckimi rękawami. Całość idealnie uzupełnią czarne szpilki i biała torebka. W takim wydaniu czuję się najlepiej - kobieco, elegancko i z klasą.
Dodatki zawsze dobieram starannie skromnie, wystarczy zegarek, kolczyki i elegancka bransoletka od marki Alunara.
Fot. tyrpinFotografia
trencz - H&M
spódnica - SINSAY
bluzka - MOHITO
torebka - PASTELIER
szpilki - Sergio Leone



























0 komentarzy
Prześlij komentarz